Jak jeść słodycze i chudnąć ?

Myślicie, że podczas diety redukcyjnej trzeba całkowicie wyeliminować słodycze ? Nic z tych rzeczy.

Z góry zaznaczam, że to co poniżej opisuję jest dla osób z dużym samozaparciem – artykuł nie jest dla Ciebie, jeśli jesteś osobą, która po jednym ciastku lub kostce czekolady nie potrafi powiedzieć dość.

Co jest powodem, dla którego napisałem ten artykuł ?
Nie raz widziałem diety rozpisane np. w następujący sposób (gramatura nie jest tu istotą rzeczy, tylko sam dobór produktów):

1. Płatki owsiane + jajka + rodzynki
2. Indyk/kurczak + ryż brązowy/kasza + olej lniany + warzywa
3. Indyk/kurczak + ryż brązowy/kasza + olej lniany + warzywa
4. Indyk/kurczak + ryż brązowy/kasza + olej lniany + warzywa
5. Indyk/kurczak + orzechy + warzywa

Dieta taka jest monotonna, przez co nie możliwa do utrzymania w dłuższym okresie czasu. Często zdarza się, że “dietetycy” i “trenerzy” zabraniają spożywać nawet owoców. Po kilku tygodniach trzymania się takiej diety odpuszczamy i rzucamy się na jedzenie popadając w obżarstwo. Często za tym idzie efekt jojo.

Jeśli czytaliście artykuł pt. “Robimy formę na lato. Jak zacząć ?”, wiecie, że najważniejszymi czynnikami w procesie odchudzania jest bilans kaloryczny i rozkład makroskładników w diecie.
Jeśli w sklepie na regale ze słodyczami będziemy kierować się pewnymi zasadami, to możemy wkomponować w naszą dietę redukcyjną pewne ilości słodyczy. Odbędzie się do bez wpływu na naszą formę sportową, a może mieć zbawienny wpływ na naszą psychikę.

Przypuśmy, że mamy osobę jedzącą na redukcji 2500kcal. Zakładamy standardowy rozkład makroskładników (20% kalorii z białka, 30% z tłuszczy i 50% z węglowodanów).
Taka osoba będzie mogła w ciągu dnia spożyć:

-125g białka
-83g tłuszczu
-312g węglowodanów.

Przy rozłożeniu diety na np. 4 posiłki daje nam to średnio około 21g tłuszczu i 78g węglowodanów na posiłek.

Przy odpowiednim doborze słodyczy, możemy spokojnie pewną ich ilość wliczyć do swojej diety.
Weźmy przykładowo rozkład kalorii i makroskładników w piernikach w czekoladzie mlecznej z sieci Biedronka w 100g produktu (przy czym jeden piernik ma ok. 30g):

-7.6g białka
-7.9g tłuszczu
-70g węglowodanów

Rozkład jest podobny chociażby do płatków owsianych.
Oczywiście rzecz nie polega na tym, aby całe zapotrzebowanie na węglowodany zaspokajać słodyczami,
bo są to produkty niezapewniające odpowiedniej sytości. Ale jeśli wliczymy w nasz dzienny jadłospis jeden lub dwa takie pierniki o wadze około 30g każdy, nie zaburzy to pracy nad sylwetką, a będzie świetnym urozmaiceniem smakowym w naszej diecie.
I da ulgę psychiczną.
Ważne jest, aby wybierać takie produkty, które mają stosunkowo niewielką ilość tłuszczu.
Dlaczego ? Połączenie węglowodanów prostych i tłuszczów nasyconych wpływa niekorzystnie na naszą wrażliwość insulinową. W dodatku takie produkty zazwyczaj są bardzo smakowite i pobudzają nasz apetyt, przez co nie możemy powstrzymać się przed zjedzeniem większej ilości.
Nie sprawdzi się raczej tutaj np. czekolada mleczna.

Z doświadczenia mogę powiedzieć, że całkiem dobrze sprawdzą się takie produkty jak:
-pierniki
-delicje
-żelki
-biszkopty
-niskotłuszczowe lody

Wszystkie te produkty zawierają sporo węglowodanów i pewną ilość cukrów prostych, ale stosunkowo małą ilość tłuszczu.

Przy założeniu, że 80-90% produktów w naszej diecie jest pełnowartosciowych, taki mały dodatek produktów “rekreacyjnych” będzie świetną odskocznią i
sprawi, że dieta w dłuższej perspektywie będzie łatwiejsza do utrzymania.

You may also like...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *