Czy aeroby są konieczne by schudnąć ?

Wiele osób nadal żyje w przekonaniu, że w celu pozbycia się tkanki tłuszczowej musi wykonywać trening aerobowy.
Niektórzy uważają dodatkowo, że trening ten aby był skuteczny musi odbywać się w określonym przedziale tętna.

Poniżej postaram się przybliżyć dlaczego nie jest to prawda.

W klubach fitness można spotkać następujące pseudonaukowe slogany:

– tłuszcz zaczyna się spalać się dopiero po 20 minutach cardio,
– najlepiej robić aeroby po treningu, kiedy zapasy glikogenu są uszczuplone – to doprowadzi do szybszej utraty tkanki tłuszczowej,
– w celu pozbycia się tkanki tłuszczowej najlepiej robić aeroby w zakresie ok. 65-70% maksymalnego tętna.

Chciałbym, abyś po przeczytaniu tego artykułu raz na zawsze zmienił(a) swoje myślenie na temat sposobu w jaki człowiek spala tkankę tłuszczową.

Załóżmy, że wykonujesz 3x w tygodniu trening cardio przez 40 minut. Łacznie daje to 2 godziny w tygodniu.
Cały tydzień ma 24×7 = 168 godzin.

Zatem nasz trening aerobowy stanowi jakieś 1.1% całego czasu w tygodniu 🙂
Myślicie zatem, że to czy będziemy go robić po treningu siłowym, czy w dzień nietreningowy, albo czy będziemy go robić w 80% tętna maksymalnego, czy w 65% będzie miało jakiekolwiek przełożenie na naszą sylwetkę ?

Myślicie, że 3×40 minut da lepszy efekt niż 6×20 minut, bo “tłuszcz zaczyna się spalać po 20 minutach” ?

NIE.

Do czego dążę ?

Ludzie od zawsze szukają “magicznego sposobu” na wymarzone efekty, przez co za bardzo skupiają się na detalach, a za małą uwagę przykładają do rzeczy podstawowych.

Jak działa utrata tkanki tłuszczowej ?

Chodzi o wydatek energetyczny.
Ogół aktywności w ciągu dnia ma być wyższy niż energia którą przyjmujesz z pokarmu – różnica będzie uzupełniana poprzez sięganie do zasobów energetycznych w postaci tłuszczu zapasowego.

Główną rolę pełni tu DIETA.

Jeśli leży DIETA, 3×40 minut aerobów, ani nawet 6×60 minut aerobów w tygodniu NIC tu nie zmieni  !!!

Jeśli dieta uwzględnia odpowiedni deficyt kaloryczny, oraz mamy dużą aktywność w ciągu dnia – odpowiednie treningi siłowe, duża aktywność (np. spacery zamiast jazdy samochodem, chodzenie po schodach zamiast jazdy windą) to aeroby wcale nie są konieczne aby zejść do nawet bardzo niskich poziomów tkanki tłuszczowej.

Sam jestem doskonałym przykładem tego – jedyne moje aeroby w trakcie przygotowywania się do zawodów sylwetkowych to była rozgrzewka na bieżni przed treningiem siłowym.

Oczywiście nie mówię, żeby nie robić aerobów w ogóle – na pewnym etapie mogą one być pomocne jako dodatek.

Klucz w tym, że jeśli spalimy 200kcal na bieżni, to nie ma różnicy czy zrobimy to po treningu, czy w dzień nietreningowy. Nie ma różnicy, czy będziemy po posiłku albo na czczo. Nie ma różnicy, czy wykonamy to przy 60% tętna maksymalnego, czy przy 80% (o ile późniejsze zmęczenie nie wpływa na nasz performance na treningu siłowym).

200kcal to 200kcal. Uwzględnijmy to w bilansie kalorycznym i traktujmy to jako dodatek do dobrze skomponowanej diety, jako dodatkowy deficyt kaloryczny.

You may also like...

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *